Tatry i Sudety nasze Piękne Góry
  orla perć cz 3
 

 

 

   

http://www.tatry.info.pl/i/blank.gif

 

Skrajny Granat  »»  Krzyżne

2 h 45 min  

http://www.tatry.info.pl/i/blank.gif

Opisywany odcinek Orlej Perci rozpoczyna się na wierzchołku Skrajnego Granata, na który dotrzeć można na 2 sposoby: z Doliny Gąsienicowej szlakiem żółtym (ok. 4h z Kuźnic) lub Orlą Percią od strony Koziego Wierchu. Trudności, które napotkamy na szlaku, potęguje długość trasy do pokonania. Dodatkowym utrudnieniem jest kruchość skały i zalegający gdzieniegdzie drobny żwirek. Omawiany odcinek Orlej Perci jest bardzo interesujący widokowo - ścieżka kilkakrotnie przewija się wokół grani - raz jesteśmy po jej północnej, a raz po południowej stronie.

Trudności dają o sobie znać od samego początku szlaku. Zejście ze Skrajnego Granata odbywa się po skalistym, południowym zboczu, które opada do Buczynowej Dolinki. Przy pomocy długiego ciągu łańcuchów schodzimy do grani, gdzie na krótkim odcinku można odpocząć od stromizny, idąc dość szerokim grzbietem. Szlak przewija się następnie na stronę północną grani. Kolejny, długi ciąg łańcuchów sprowadza nas stromo aż do Granackiej Przełęczy (2145 m n.p.m.). Miejscami daje o sobie znać kruchość materiału skalnego, co przy znacznej stromiźnie stanowi spore utrutnienie.

 

Z przełęczy schodzimy jeszcze na krótkim odcinku dalej w dół, wzdłuż żlebu opadającego do Doliny Pańszczycy. Po chwili odbijamy w prawo od żlebu, zaczynając podejście po miejscami eksponowanym, skalistym zboczu Wielkiej i Małej Orlej Turniczki. Asekurując się łańcuchami dochodzimy do kilkumetrowej, stalowej drabinki. Z tego miejsca dość efektownie prezentuje się jedna z turni z charakterystycznym podłużnym pęknięciem (*). Idąc teraz stromo pod górę najpierw po drabince, a później w skale, przy pomocy łańcuchów, dochodzimy do Orlej Przełączki Niżniej. Przechodzimy tu z powrotem na południową stronę grani, gdzie wąska ścieżka, bez ubezpieczeń, prowadzi w poprzek kopuły szczytowej Orlej Baszty (2177 m n.p.m.), poniżej jej szczytu.

 

Trawiasto-skaliste zbocze Orlej Baszty kończy się ukośnym kominem, którym schodzimy w dół przy pomocy łańcucha i klamer ułożonych w drabinkę. Dochodzimy w ten sposób do trawiastej przełęczy zwanej Pościelą Jasińskiego (2125 m n.p.m.). Swoją nazwę miejsce to zawdzięcza kłusownikowi, który zgodnie z ludowym podaniem, nie potrafiąc znaleźć drogi wyjścia z tego trudnego terenu, po spędzeniu tu kilku dni i nocy (stąd "pościel"), zginął spadając w przepaść po stronie Buczynowej Dolinki.

Z Pościeli Jasińskiego ścieżka przechodzi ponownie na północną stronę grani trawersując zbocze Buczynowych Czub. Przy pomocy łańcuchów przechodzimy łukiem w poprzek stromego zbocza - najpierw po skosie w dół po kruchych skałach, a następnie pod górę po bardzo eksponowanych płytach opadających urwiskiem do Doliny Pańszczycy (**). Jest to najtrudniejsze i najbardziej niebezpieczne miejsce na całej trasie. Przejście tego odcinka kończy się na grani, gdzie ponownie przechodzimy na jej południową stronę. Przed sobą mamy potężną Wielką Buczynową Turnię (2184 m n.p.m.). Przez dłuższy odcinek szlak wiedzie dość łagodnie, z niewielką liczbą łańcuchów, osiągając Przełęcz Nowickiego (2105 m n.p.m.), oddzielającą Buczynowe Czuby od Wielkiej Buczynowej Turni. Przełęcz ta nazwana została na cześć Franciszka Siły-Nowickiego - poety młodopolskiego, taternika i projektodawcy Orlej Perci.

 

Na kolejnym odcinku trasy możemy na chwilę odpocząć od łańcuchów. Przechodzimy do szerokiej, skalisto-trawiastej rynny (***), którą podchodzimy bez większych trudności aż do wcięcia między ścianą Wielkiej Buczynowej Turni, a strzelistą turniczką, zwaną Budzową Igłą. Następnie na dłuższym odcinku trawersujemy południowe zbocze Wielkiej Buczynowej Turni. W jednym miejscu, przy pomocy wyjątkowo niedogodnie zamontowanych łańcuchów przechodzimy wzdłuż skalnej szczeliny (****).

 

Dochodzimy do miejsca, w którym szlak zaczyna się gwałtownie obniżać. Po łańcuchach schodzimy w stronę żlebu opadającego z Buczynowej Przełęczy (przełęcz ta oddziela Wielką od Małej Buczynowej Turni). Miejsce, z którego szlak gwałtownie odbija z powrotem pod górę, jest najniżej położonym punktem całej Orlej Perci (nieco ponad 2050 m n.p.m.). Podchodzimy teraz stromo pod górę żlebem, by następnie odbić od niego w prawo po stromych skałach. Odcinek ten nie jest szczególnie trudny technicznie, jednakże długość ciągu łańcuchów jest niezwykle męcząca.

Łańcuchy kończą się i na ostatnim odcinku szlak przechodzi w łatwą ścieżkę, częściowo wybrukowaną kamiennymi stopniami. Długim trawersem dochodzimy do grani w okolicach szczytu Małej Buczynowej Turni (2172 m n.p.m.), omijając jednak jej główny wierzchołek. Z grani schodzimy na południową stronę. Obchodząc trawiastym zboczem Turnię Ptak, a następnie Kopę nad Krzyżnem, kończymy trasę w punkcie docelowym.

 

Pod nazwą Krzyżnego kryje się nie tylko sama przełęcz, ale również położona tuż nad nią rozległa, trawiasto-piarżysta równina, leżąca u styku grzbietów Koszystej i Wołoszyna. Widok z Krzyżnego uchodzi za jeden z najpiękniejszych w całych Tatrach. Znakomicie widać stąd Dolinę Pięciu Stawów Polskich i wodospad Wielkej Siklawy wypływający z Wielkiego Stawu Polskiego. W kierunku południowym widać łańcuch Tatr Wysokich, a w kierunku zachodnim szczyty Orlej Perci z Buczynowymi Turniami i masywem Koziego Wierchu

 

 

 

 

 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=